Nasz ślub

Czasami organizując swój własny ślub trzeba się wykazać nie lada … asertywnością. Doradców i znawców tematu bowiem nie brakuje. A na pierwszym miejscu często plasują się nasi … rodziciele. Sprawą często najbardziej drażliwą jest lista gości. Bo spis tych, co „wypada” zaprosić zdaniem rodziców, często jest inny niż ułożony przez samych zainteresowanych. Para przyszłych małżonków zarówno w tym temacie, jak i co do miejsca zawarcia związku małżeńskiego, menu czy muzyki powinna przede wszystkim myśleć przez pryzmat swoich gustów. W końcu to oni są sprawcami i bohaterami tej uroczystości. Można więc na „odczepne” dać rodzicom jakiś drobiazg do przypilnowani lub zabawianie dawno nie widzianych członków rodziny.004

Młoda Para może sobie na przykład zorganizować swój ślub w określonej tematyce. Nawiązać do lat 50-60-tych, do ulubionego filmu czy przedstawienia teatralnego. Może wykazać się nietypową zachcianką w postaci złożenia przysięgi w ogrodzie, na rowerach, w przestworzach, nurkując pod wodą, na szczycie jakiejś góry, w lesie, na plaży, w hali fabrycznej, na statku, w teatrze, w galerii handlowej, na ludowo … Wszystko zależy od fantazji i oczywiście zasobów finansowych pobierających się osób. Można zawsze podłączyć się pod czyiś ślub lub wziąć udział w jakimś ślubnym rekordzie. Zgodnie z życzeniem Młodej Pary na imprezie dla gości może być np. nauka salsy, tańca brzucha czy karaoke. Modne stało się także puszczanie gołębi, balonów czy lampionów.

Nowożeńcy również decydują jak długo trwa impreza i należy to zawsze uszanować. Choć zazwyczaj przychylaj się do tego, jak dobrze bawią się goście.